niedziela, 18 maja 2014

Słowo, które ocala


Lekarstwa podczas choroby zazwyczaj gwarantują wyleczenie. Lecz co zrobić, gdy ich brak? Co zrobić, gdy pieniędzy na jedzenie również brak? Pozostaje czekać na to, czy śmierć weźmie w swoje ramiona, czy później zapuka do drzwi.. a może należy czytać chorej osobie? Główna bohaterka filmu "Złodziejka książek" - Liesel - właśnie tak zrobiła. Czytała umierającemu Żydowi. To jedyne, co mogła dla niego zrobić. Niby nic, a tak wiele. Ryzykowała w nadziei, że on przeżyje. Odwaga dziewczynki była czymś, co wyróżniało ją z tłumu innych dzieci. Dojrzała, jak na swój wiek Liesel, wiedziała, czym grozi wyjawienie rodzinnego sekretu. Milczała. Książki były dla niej czymś nadzwyczaj cennym. Być może poprzez nie, czuła się jak w innym świecie... lepszym świecie. Lecz czy to właśnie te odczucie prowokowało ją do sięgania po coraz to nowsze książki? Wagę słowa pomógł docenić jej ukrywany Żyd. Może my także potrzebujemy kogoś kto pomoże nam inaczej spojrzeć na coś, z pozoru zwyczajnego... 

5 komentarzy:

  1. Bardzo dobre spostrzeżenie. Szkoda, że post jest tak krótki. Chętnie przeczytałabym więcej. Jaka jest Twoja opinia o filmie? Czy czytałaś książkę? Postuluję o więcej treści!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film bardzo mi się spodobał; szczerze przyznam, że oglądałam go z zapartym tchem! Wzruszyła mnie przede wszystkim przyjaźń dziewczynki z Żydem oraz oswojenie się z trudną dla niej sytuacją zmiany rodziny, domu, otoczenia. Zwróciłam uwagę też na postać ojca, który pomimo strachu i świadomości tego, czym grozi zachowanie jego przybranej córki, wspierał ją. Książki niestety nie przeczytałam.. mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w czasie wakacji, gdy będę miała ciut więcej wolnego czasu na chwilę relaksu z dobrą książką ;)

      Dziękuję za miłe słowa. Postaram się wydłużyć następny post. ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Czemu tak skromnie, film zasługuje na znacznie więcej:
    http://koominek.blogspot.com/2014/06/zodziejka-ksiazek.html

    W moim ujęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekiedy nie wszystkie myśli łatwo jest przelać na internetowy papier ;)

      Usuń