Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction (sci-fi). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction (sci-fi). Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Człowiek i komputer - kto kim manipuluje?


UWAGA UWAGA! 

Post inny niż wszystkie. Tekst, który bez wątpienia można uznać za recenzję filmową. Moja próba. Przekonasz się? 


Przechytrzenie, manipulacja i finalna wygrana, której nie przewidział nikt. Tak rozwija się akcja filmu science-fiction "Ex Machina", w którym igra się z nieprzewidywalnym stanem, jakim jest świadomość współgrająca z inteligencją. Idealne połączenie, lecz nie dla wszystkich.  

niedziela, 3 sierpnia 2014

Okulary prowokujące ciało

Chcesz po prostu obejrzeć film, czy "poczuć" go w trochę inny sposób? Na co pozwalają filmy 3D. Co nowego wprowadza kino 5D. Sądzisz, że im dłużej, tym lepiej?

Oglądanie filmu zazwyczaj kojarzone jest z siedzeniem na fotelu przez ponad godzinę. Bez większych ruchów. Jedynie dłoni sięgającej do pojemnika z popcornem, głowy oddalającej się lub zbliżającej do ekranu. Oglądanie kończące się nieprzyjemnym uczuciem ścierpłych kończyn, ręki, nogi, może nawet pojedynczych palców. Zdrętwienie trwające jedynie chwile, lecz dające poczucie dyskomfortu. Jak wstać z fotela, gdy nie czujesz swych nóg? Zapewne znasz to. Doświadczyłeś takiej sytuacji. Tylko czy film można oglądać jedynie w przedstawiony przeze mnie sposób? Każdy robi to inaczej, lecz nie chodzi mi o najlepsze metody oglądania. Istotny jest sam rodzaj kina.


poniedziałek, 5 maja 2014

"bóg" po tabletce


Wiedza bez przyswajania tony książek, znajomość języków tylko po ich usłyszeniu, przewidywanie przyszłości pomimo braku nadludzkich zdolności, nadzwyczajna wyrazistość zmysłów... - a to wszystko za sprawą tylko jednej tabletki. Świat staje się piękny, a Ty czujesz się tytułowym bogiem, tak jak w filmie "Limitless". Nie chcesz zmieniać tego stanu, bo po co? Łatwiej wziąć tabletkę i dalej żyć w swej idealnej rzeczywistości. Same sukcesy, pochwały, zachwyty... oraz odrobina strachu przed tymi, co zazdroszczą. Poczucie niesamowitości a zarazem obawa przed okrutną śmiercią z rąk gangsterów. Zaryzykowałbyś swoje spokojne, ułożone oraz czasem szarobure życie dla czegoś takiego? Może spójrz na świat z innej perspektywy. Doceń te ulotne chwile, które na co dzień pomijasz. Odkryj otaczające Cię kolory bez stosowania zbędnych specyfików. Spróbujesz?

czwartek, 27 marca 2014

Zaprojektowana miłość


Zero spotkań twarzą w twarz, radości z widzenia uśmiechu drugiej osoby, spojrzeń sobie nawzajem prosto w oczy, dotyku... - czy można sobie wyobrazić związek bez tych elementów? Drobiazgów, które wprowadzają magię do każdej relacji. Pogłębiają ją przy każdym spotkaniu. Wydawałoby się, że nie, choć może można zakochać się po rozmowach przez telefon? Tworzyć związek z nierealną osobą tak, jak bohater filmu "Her".

Czy często zwracamy uwagę na ton głosu drugiej osoby, dobierane przez nią słownictwo?
W dzisiejszym świecie idziemy za modą, która kreuje piękno cielesne, nie duchowe... Liczy się idealne ciało, nie wnętrze. Poznając kogoś w realnym świecie z początku zwracamy uwagę na wygląd zewnętrzny. Dopiero później decydujemy się, czy chcemy utrzymać kontakt z drugą osobą, czy nie. Czy chcemy poznać jej wnętrze, duszę... Prawdziwą osobowość. Dlaczego zbyt często rezygnujemy z tej możliwości? Nie spodoba nam się na przykład figura danej dziewczyny to stop! Nie rozmawiamy z nią dalej, bo na pewno nie jest fajna. Skąd to wiesz, skoro nie zamieniłeś/aś z nią nawet słowa?! Pozbawiasz się szansy na, być może, naprawdę świetną relację o jakiej marzysz przez całe życie.. Warto?

wtorek, 11 marca 2014

Co by było...



...gdybym cofnął czas?  Mógł zmienić to, co kiedyś mi nie wyszło... Zrobić coś inaczej...  Zaplanować swoje życie takim, jakim chcę, żeby było. Czy to w ogóle możliwe? Główny bohater filmu "Czas na miłość" posiadał zdolność przenoszenia się w czasie. Szybko jednak przekonał się, że to uzależnia... Nie wyszło raz, to spróbuję znowu. Potem jeszcze raz. I kolejny. Zależało mu na szczęściu swoim i jego rodziny, przyjaciół, najbliższych mu osób. Może nawet poświęcał się dla nich? Ryzyko niepowrotu do określonego momentu było ogromne. Wszystko mogło się zmienić. Rodzina zniknąć. Szczęście wyparować w jednej sekundzie. Czy warto tak igrać z czasem? Czy nie lepiej pozwolić mu toczyć się tak, jak powinien? Nie wiemy, co zdarzy się jutro, jak podjęte decyzje wpłyną na późniejsze dni, bądź lata. Co się zmieni na lepsze, a co na gorsze. To ta niepewność jest tym, co intryguje nas w życiu. Likwiduje monotonię. Sprawia, że życie "ma smaczek".