środa, 2 kwietnia 2014

"młode barki" z bagażem doświadczeń


Śmierć dziecka, nieszczęśliwy wypadek, obwinianie siebie i innych, emocje, z którymi nie można sobie poradzić samemu.. Ciężko, ale trzeba. Trzeba zacząć żyć tak, jak co dzień, choć będzie inaczej. W sercu na zawsze pozostanie uczucie pustki, smutku, tęsknoty... a może złość, która ukierunkowana będzie na inne dziecko? Sprawi, że to młody człowiek będzie czuł się winny śmierci brata, bądź siostry. Nie poradzi sobie z tym. Znienawidzi ojca, który będzie go traktował inaczej niż resztę członków rodziny. Przejmie na swoje "młode barki" ciężar emocji towarzyszących tej stracie. Może jednak znajdzie w sobie siłę na normalne życie? Pogodzi się z przeszłością i tak, jak bohater filmu "Mój biegun" odnajdzie radość. Będzie żyło, jak normalne dziecko. Bez lęku. Bez poczucia winy. Poradzi sobie. Dojrzeje do myśli, że to był przypadek. Nie zapomni, lecz zrozumie...  może prędzej niż dorosły człowiek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz