niedziela, 8 czerwca 2014

Muzyka ponad fabułę


Melodia - ważna! Ale czy w filmie muzyka powinna przeważać nad treścią? Pomijanie istotnych wątków kosztem dodania większej ilości piosenek legendarnego zespołu Paktofonika - mowa tu o filmie "Jesteś Bogiem". Przedstawienie historii powstania i funkcjonowania wspomnianej hip hopowej grupy obfituje w utwory muzyczne. I like it! To właśnie muzyka tworzy w tym filmie niesamowity klimat. Pozwala wczuć się w tę historię. Jednak co z tego, gdy ta historia jest ciut "przekształcona". Losy Magika bardzo skrócone, jego historia wydaję się być inna od tej, którą można znaleźć w Internecie, na stronach związanych z rapem. Film również nie uświadamia całkowitego powodu jego samobójstwa. Decyzja Magika nie wiązała sie jedynie z losem zespołu. Gdzie tu mowa o chorobie psychicznej powstałej na skutek udawania jej, by nie pójść do wojska? No właśnie- BRAK. Wcześniejsi fani Magika nie powinni być do końca zachwyceni, a nowi? Nowi nie zauważą tych pominięć. Zachwycą się. Mnie osobiście ten film rozczarował. Spodziewałam się czegoś więcej, lecz może powinnam zadowolić się umieszczoną tam muzyką...

2 komentarze:

  1. Teraz widzę, ilu filmów nie widziałam, ale na "Jestem Bogiem" akurat byłam. Podzielam Twoje zdanie. Wielkie rozczarowanie. Poszłam do kina na fali dobrych recenzji, nic nie wiedząc o zespole Paktofonika. Po seansie czułam niedosyt. Nie znając prawdziwej historii wyczułam, że w filmie sprzedano nam tylko jakieś skrawki przez, co samobójstwo Magika wydaje się nierealne i nierzeczywiste, bo niepodyktowane wystarczającymi powodami. Samo tło filmu, czyli muzyka zespołu Paktofonika porywająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałaś: "niepodyktowane wystarczającymi powodami". Komercja chyba za bardzo wpłynęła na ostateczną wersję filmu, niestety..

      Usuń