czwartek, 12 lutego 2015

Lila nr 2


Zachęcający zwiastun stwarza przekonanie, że warto coś zobaczyć... lecz na zakończenie seansu zostaje tylko rozczarowanie. Ile razy tak miałeś? Ja zawiodłam się. Ponownie w tym miesiącu. Czyżby zła passa w doborze repertuaru.. Tym razem był to film "Obietnica".


Ta polska produkcja z pozoru opowiada historię dwóch młodych osób, zakochanych. Nie jest to romansidlo, lecz dramat. Głównym wątkiem jest próba odpłacenia swoich win za zdradę. Chęć uzyskania wybaczenia. Próba, która wiąże ze sobą znaczne konsekwencje. Obietnica, której spełnienie staje się wyznacznikiem dalszych losów. Czymś, co wiąże na całe życie. Czego nie można się pozbyć. Nie da się od tak wyrzucić z pamięci. Zapomnieć. Przemilczeć... i wrócić do pięknej przeszłości. Czymś, co tkwi głęboko w pamięci. Ulokowało się w psychice i nie zamierza opuścić tego wygodnego miejsca. Będzie do końca uporczywie przypominać chłopakowi o tym, co zrobił. Z miłości.... ?

Cały film, w moim przekonaniu, to próba przedstawienia zagmatwanej psychiki Lilki i Janka. Ich niepoprawnego wyobrażenia na temat miłości, związku i zdrady. Przesadzonego, a nawet ciut dziecinnego. Niedojrzałego, lecz prowokującego do nader odważnych decyzji. Nieprzemyślanych zachowań, które cieszą jedynie przez ulotny moment. Postępowań, które jeszcze bardziej wchłaniają ich w czarną otchłań. Nicość. Pomnażają ilość ich problemów. Pogłębiają wewnętrzną pustkę i cierpienie. Nie dają wytchnienia, ale ciągną na samo dno. Walcząc o szczęście, trafiają do najgorszego odczucia nieszczęścia, które płynie z głębi serca.

Główna uwaga skupiona jest na postaci Lilki. To ona jest złym duchem, który prowokuje do zbrodni. Niby niewinna, spokojna, piątkowa uczennica. Pozornie. Wewnątrz siebie kryje największe zło, które nie powstało od tak. Nagromadziło się tam poprzez liczne zawody ze strony ojca, brak rozmów z matką, aż w końcu zdradę ze strony ukochanego. Pocałunek, który złamał serce i wzbudził nienawiść. Tylko tyle wystarczyło, by jej druga natura wyszła na jaw. Osobowość, którą targają emocje, a nie zdrowy rozsądek. Pokuszę się nawet o opinie, że zaproponowaną obietnicę wywołała chęć spełnienia chorych ambicji. Pokazania, kto tu jest ważny. Kto gra tzw. pierwsze skrzypce. To był test dla chłopaka. Zdał go, zyskując najgorszą z możliwych ocen..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz