wtorek, 1 lipca 2014

Miłość, która nie zważa na plotki


Kochać, choć drwią. Być z kimś nawet, gdy wiążę się to z utratą dobrej opinii. Nie bać się okazywania emocji, nawet gdy powoduje to wykluczenie z grupy społecznej. Być szczęśliwym, choć odbierają własne dziecko. To wszystko dotyczy Anny Kareniny. Kobiety, która pomimo początkowych dylematów, poddała się jednak potędze miłości. Uczucie to było zbyt silne, by mogło tak po prostu zniknąć. Miłość, która powinna powodować rozwój pozytywnych emocji, doprowadziła do dramatu kobiety. Młody mężczyzna wprowadził zamęt w życiu Anny. Romans sprawił, że jej uporządkowane dotąd życie obróciło się o 180 stopni. A może właśnie o to chodzi w miłości? By wszystko było inaczej.. Nie zważać na nic i być tylko szczęśliwym we dwoje. Film to ekranizacja powieści Lwa Tołsoja o tym samym tytule - "Anna Karenina", który idealnie opisuje psychologię miłości. Klasyk, który doczekał się różnych wersji filmowych. Ja wybrałam najnowszą wersję z 2012 roku. Dość pogmatwaną poprzez zaskakujące przejścia scen, lecz wciągającą. Raz podwórko, po chwili sala balowa.. można i tak. Nie trudno się zgubić.. 
Połapiesz się?

1 komentarz: