Dziewica. Temat niechętnie
poruszany. Powód do dumy bądź wstydu. Sposób myślenia różni się od osobowości
danej dziewczyny, jej poglądów oraz towarzystwa osób, z którymi zazwyczaj
przebywa. Czasami dziewictwo to dobry interes. Dostępny dla bogaczy
traktujących takie dziewczyny jak najcenniejszy towar. "Coś" co można
tak po prostu kupić. Wylicytować niczym obraz na aukcji jak w filmie pt.
"Uprowadzona".
Film ten wzbudził we mnie dość
skrajne emocje. Z jednej strony oburzył przedstawioną tam sytuacją, a z drugiej
- zachwycił przemyślanym scenariuszem i znakomitą reżyserią. Kochający ojciec,
który zrobi wszystko, by chronić swe dziecko zapewniając mu bezpieczeństwo -
motyw dość popularny. Często spotykany w filmach. Ukazujący dobry przykład i
wzór godny naśladowania. Nic nowego. Jednak tu, według mnie, nie liczy się ten
pościg, lecz sam powód dla którego do niego doszło.
Wywózki kobiet do pracy w klubach
nocnych, na ulicach bądź domach publicznych nie są nowym odkryciem. Od pewnego
czasu ten temat przewija się w mediach. Ukazuje potęgę działania takich grup
zajmujących się porwaniami kobiet. Siłą sprowokowaną zbyt dużą ufnością
porywanych dziewczyn. Osób zapominających o zasadzie ograniczonego zaufania.
Wyjeżdżających np. do pracy przy zbiorach owoców bez wcześniejszego dokładnego
sprawdzenia wszelkich informacji o pracodawcy. Bez snucia podejrzeń. Bez
strachu.
Inna sytuacja przedstawiona była
w filmie "Uprowadzona". Porwania turystek. Osób przyjeżdżających na
wakacje, które już od pierwszego dnia wcale nie są wymarzone. Stają się
tragiczne. Zmieniają całe życie w horror... Szczerze mówiąc, nie słyszałam
wcześniej o takiej metodzie uprowadzeń. Takim "genialnym" pomyśle! W
sumie turystów nikt nie będzie szukał tak od razu. Dopiero po pewnym czasie
zaczną się podejrzenia rodzin zadziwionych brakiem kontaktu z bliskimi. Zacznie
się śledztwo. Poszukiwanie, które rzadko kiedy zakończy się sukcesem. Przeważnie
końcowym efektem tej sprawy będzie smutek, rozpacz, nadzieja. Tleniąca się
iskra wiary w znalezienie dziewczyny. Codziennego żalu do siebie, że nie
sprzeciwiło się pomysłowi na ten wyjazd. Zdenerwowania na każdy sygnał
dzwoniącego telefonu, stukotu obcasów, pukania do drzwi. Oczekiwania.
Nieznanego w tej "branży", gdzie liczy się przede wszystkim szybkość.

Mam podobne odczucia... część trzecia, a może raczej odsłona trzecia zapowiada się znacznie mocniejsza, niż dwie poprzednie razem wzięte :)
OdpowiedzUsuńNie widziałam jeszcze pozostałych części, ale przekonam się, czy będę miała podobne wrażenia :)
UsuńCześć :)
OdpowiedzUsuńJa jestem fanką tego filmu, jest jednym z moich ulubionych. Film porusza kwestie, które są w dzisiejszych czasach dość sporym problemem. Przyznam szczerze, że wcześniej też nie zdawałam sobie sprawy z tego, że handel ludźmi istnieje na tak szeroką skalę. A istnieje.. W XXI wieku ludzie sprzedają ludzi.. Jest to przerażające, ale taki jest świat, dla kasy ludzie są w stanie zrobić wszystko..
Uwielbiam w ogóle Liama, świetnie się sprawdza w takich rolach, obejrzyj sobie film non stop z nim :)
Dokładnie: przerażające... jednak dobrze, że nie jest to "ukrywane" w rozmowach, ludzie mają tego świadomość.
UsuńW wolnej chwili na pewno sprawdzę zaproponowany przez Ciebie film. :)
Liczy się Liam <3 <3 <3 Męskość, odwaga, determinacja, konsekwencja, czułość... świetnie zagrał rolę w tej filmowej trylogii ;)
OdpowiedzUsuńWczuł się ;)
Usuń