czwartek, 23 października 2014

Aukcja cnoty


Dziewica. Temat niechętnie poruszany. Powód do dumy bądź wstydu. Sposób myślenia różni się od osobowości danej dziewczyny, jej poglądów oraz towarzystwa osób, z którymi zazwyczaj przebywa. Czasami dziewictwo to dobry interes. Dostępny dla bogaczy traktujących takie dziewczyny jak najcenniejszy towar. "Coś" co można tak po prostu kupić. Wylicytować niczym obraz na aukcji jak w filmie pt. "Uprowadzona".

Film ten wzbudził we mnie dość skrajne emocje. Z jednej strony oburzył przedstawioną tam sytuacją, a z drugiej - zachwycił przemyślanym scenariuszem i znakomitą reżyserią. Kochający ojciec, który zrobi wszystko, by chronić swe dziecko zapewniając mu bezpieczeństwo - motyw dość popularny. Często spotykany w filmach. Ukazujący dobry przykład i wzór godny naśladowania. Nic nowego. Jednak tu, według mnie, nie liczy się ten pościg, lecz sam powód dla którego do niego doszło.

Wywózki kobiet do pracy w klubach nocnych, na ulicach bądź domach publicznych nie są nowym odkryciem. Od pewnego czasu ten temat przewija się w mediach. Ukazuje potęgę działania takich grup zajmujących się porwaniami kobiet. Siłą sprowokowaną zbyt dużą ufnością porywanych dziewczyn. Osób zapominających o zasadzie ograniczonego zaufania. Wyjeżdżających np. do pracy przy zbiorach owoców bez wcześniejszego dokładnego sprawdzenia wszelkich informacji o pracodawcy. Bez snucia podejrzeń. Bez strachu.

Inna sytuacja przedstawiona była w filmie "Uprowadzona". Porwania turystek. Osób przyjeżdżających na wakacje, które już od pierwszego dnia wcale nie są wymarzone. Stają się tragiczne. Zmieniają całe życie w horror... Szczerze mówiąc, nie słyszałam wcześniej o takiej metodzie uprowadzeń. Takim "genialnym" pomyśle! W sumie turystów nikt nie będzie szukał tak od razu. Dopiero po pewnym czasie zaczną się podejrzenia rodzin zadziwionych brakiem kontaktu z bliskimi. Zacznie się śledztwo. Poszukiwanie, które rzadko kiedy zakończy się sukcesem. Przeważnie końcowym efektem tej sprawy będzie smutek, rozpacz, nadzieja. Tleniąca się iskra wiary w znalezienie dziewczyny. Codziennego żalu do siebie, że nie sprzeciwiło się pomysłowi na ten wyjazd. Zdenerwowania na każdy sygnał dzwoniącego telefonu, stukotu obcasów, pukania do drzwi. Oczekiwania. Nieznanego w tej "branży", gdzie liczy się przede wszystkim szybkość.

6 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia... część trzecia, a może raczej odsłona trzecia zapowiada się znacznie mocniejsza, niż dwie poprzednie razem wzięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jeszcze pozostałych części, ale przekonam się, czy będę miała podobne wrażenia :)

      Usuń
  2. Cześć :)
    Ja jestem fanką tego filmu, jest jednym z moich ulubionych. Film porusza kwestie, które są w dzisiejszych czasach dość sporym problemem. Przyznam szczerze, że wcześniej też nie zdawałam sobie sprawy z tego, że handel ludźmi istnieje na tak szeroką skalę. A istnieje.. W XXI wieku ludzie sprzedają ludzi.. Jest to przerażające, ale taki jest świat, dla kasy ludzie są w stanie zrobić wszystko..
    Uwielbiam w ogóle Liama, świetnie się sprawdza w takich rolach, obejrzyj sobie film non stop z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie: przerażające... jednak dobrze, że nie jest to "ukrywane" w rozmowach, ludzie mają tego świadomość.
      W wolnej chwili na pewno sprawdzę zaproponowany przez Ciebie film. :)

      Usuń
  3. Liczy się Liam <3 <3 <3 Męskość, odwaga, determinacja, konsekwencja, czułość... świetnie zagrał rolę w tej filmowej trylogii ;)

    OdpowiedzUsuń