poniedziałek, 14 lipca 2014

Natrętni towarzysze


Uciekaj! Oni chcą Cię zniszczyć! Będą się śmiać! - takie myśli towarzyszą stresowi. Potęgują go. Zwiększają Twą niepewność. Zmniejszają samoocenę. Niewinne słowa tworzone przez Twoją wyobraźnie. Aktualne tylko przez moment... Jednak co, gdy są one zbyt silne? Siedzą w Twojej głowie. Nie chcą wyjść. Nie możesz się ich pozbyć. Powoli Cię niszczą. Sprawiają, że nie jesteś sobą, kimś innym, nieznanym. Kimś, kim za nic nie chcesz być. Nie chcesz, ale musisz. Nie masz na to wpływu. One Tobą sterują.... Próbowałeś kiedyś wczuć się w rolę schizofrenika? Zrozumieć, co on czuje. Jak on sobie radzi. Jak "wyglądają" jego myśli. Steve Lopez z filmu pt. "Solista" podjął taką próbę. Chciał pomóc choremu przyjacielowi. Sprawić, że jego "nieudane" życie w końcu wyjdzie na prostą. Będzie lepsze. Inne. Pomagał nie ze względu na prestiż, czy zdobycie sławy. Ją już miał. Pomagał, bo chciał. Poświęcał swój wolny czas na spotkania z chorym. Namawiał do zmian, które zdaniem Steve'a, były lepsze dla przyjaciela. Nawiązywał kontakty z ludźmi, którzy również mogli pomóc. Dowiadywał się. Poznawał historię tytułowego solisty.. lecz czy tylko jego? Poprzez tę znajomość bardziej zaczął zauważać innych ludzi i ich potrzeby. Zmieniał swoje poglądy. Zmieniał swoje zachowania. W końcu zmieniał siebie... Chciał pomóc drugiej osobie, a może bardziej pomógł sobie. Zrozumiał, że nie wszystko musi być idealnie, by było dobrze. Każdy sam decyduje o swoim życiu, wiesz? 

2 komentarze:

  1. Świetny post! Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już jutro kolejny post - zapraszam :)

      Usuń