czwartek, 20 listopada 2014

Życie ukształtowane przez pech


Życie lubi kpić z człowieka.. Jak bardzo? Odpowiedź na te pytanie można znaleźć w najnowszym filmie Macieja Stuhra — "Obywatel". Produkcji, która zgodnie z reklamowym hasłem, powinna rozśmieszyć do bólu. Powinna. Nawet trochę to robi, lecz nie w pozytywnym znaczeniu rozumienia zabawy. Jak się śmiać, gdy ktoś kolejny raz traci pracę i coraz mocniej załamuje się nad swym losem...?


Tym kimś jest główny bohater - Jan Bratek. Człowiek, który nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości, w której przyszło mu żyć. Próbuje nowych rzeczy. Stara się odkryć swoje powołanie, zrozumieć siebie. Pragnie w końcu być w czymś dobry. Szuka takiego małego zwycięstwa, które pomogłoby mu uwierzyć w sens życia. Zamknąć drzwi przed przychodzącą depresją, która pragnie pchnąć go do najgorszego czynu. Jan dostosowuje się do innych, lecz próbuje przy tym być sobą. Podejmuje się wielu prac m.in. nauczyciela, pracownika biura podróży, działacza politycznego. Jednak nie odnajduje się w żadnym z podejmowanych działań. Przez przypadek trafia w sam środek istotnych dla Polski sytuacji. Bierze udział w najważniejszych wydarzeniach swej epoki, lecz nie przynosi to dla niego korzyści. Każdy początkowy sukces po krótkim czasie zmienia się w jego koszmar. Idea szczęścia pryska niczym bańka mydlana. Jan zawsze ma pecha, niezależnie od tego, jak postąpi. Nawet jeśli chce dobrze, to los płata mu figle, przysparzając kolejnych problemów. Życie bawi się nim, jak marionetką trzymana na sznurkach.

Śmiech wywołują sceny obrazujące sytuacje z czasów komunizmu w Polsce. Oglądając je uświadamiamy sobie, że są to absurdalne historie, lecz kiedyś naprawdę tak było. To właśnie takie fragmenty można uznać za siłę tego filmu. Przypomina motywy wszechobecne w poprzednim wieku takie jak np. jedzenie na kartki, rozwożenie mleka w szklanych butelkach po domach ludzi. Produkcja to po części lekcja historii dla młodych osób, które nie są w stanie wyobrazić sobie przeszłości. Znają ją jedynie z opowiadań, książek. Często nawet wiedząc o niej jedynie cząstkowe informacje. Inaczej jest w przypadku starszych osób, które przeżyły tamten okres. To właśnie do nich przede wszystkim powinien być kierowany ten film. Ukazanie sytuacji "żywcem" wyjętych z przeszłości jest dobrą okazją do przypomnienia sobie tego, jak było. Oni odnajdą się w tym świecie, młodzi — niekoniecznie..

Choć może zrozumieją życie Janka. Pechowca, który tak jak wiele innych osób niezadowolonych ze swojego życia, wciąż szuka odpowiedzi na z pozoru proste pytanie — Dlaczego właśnie mnie? Może podsuniesz chociaż podpowiedź...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz