Filmy oglądane nałogowo przez lata - to zdecydowanie nie pasuje do mnie! Kiedyś dość rzadko, dziś coraz chętniej spędzam czas w taki sposób. Skąd zmiana? Nadmiar wolnego czasu / brzydka pogoda / chęć spędzenia popołudnia z kubkiem gorącej herbaty w ręku i dobrym filmem puszczanym na laptopie. Tak po prostu. Może nowe hobby? Okaże się z czasem..
Oglądam przeróżne filmy. Nie liczy się gatunek, reżyser, aktorzy, rok produkcji. Każdy obejrzany film w jakiś sposób oddziaływa na mnie. Wprowadza w refleksje, zadumę, bądź powoduje zdenerwowanie. Emocje i odczucia, które chcę opisać. Po to tu jestem. Nie streszczam filmów, lecz pokazuje inny sposób spojrzenia na to, co oglądamy. Zauważam jeden problem, który stanowi, według mnie, istotę danej produkcji. Przekładam go na historie, bądź odczucia, które dotyczą nas samych w realnym życiu.
Mam swoje szkiełka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz